• Chcielibyśmy zaprosić absolwentów oraz wszystkich przyjaciół szkoły do czynnego udziału w uroczystościach i imprezach towarzyszących z okazji  obchodów 70 - lecia Zespołu Szkół Gastronomiczno-Hotelarskich w Tarnowskich Górach.które odbędą się 23 października 2015 r. Więcej informacji pod nr tel. 32 285 38 61 lub na stronie zsghtg.pl w zakładce 70 - lecie

  • Cechy człowieka, pożądane w pracy hotelarza pięknie ilustrują słowa Janusza Korczaka: ,,Być człowiekiem znaczy posiadać kryształową moralność, nieograniczoną tolerancyjność, do pasji posuniętą pracowitość, dążyć do ciągłego uzupełniania swego wykształcenia, pomagać innym’’. W hotelarstwie dominuje relacja człowiek - człowiek i najważniejszym podmiotem jest Gość.  Hotelarstwo jest wyjątkową branżą z pięknymi tradycjami, w której staramy się tworzyć dla Gości ,,dom poza domem’’, poznajemy nowych ludzi, ciągle coś się dzieje. Zapraszamy na kierunek TECHNIK HOTELARSTWA

    więcej...

  • Lubisz podróże, często planujesz wakacje, chciałbyś w przyszłości prowadzić własne biuro podróży - kształć się u nas wybierając kierunek TECHNIK OBSŁUGI TURYSTYCZNEJ

    więcej...

  • Interesujesz się gastronomią, Wybierz jeden z kierunków: TECHNIK ŻYWIENIA I USŁUG GASTRONOMICZNYCH, KELNER

    więcej...

  • Interesujesz się produkcją żywności doskonal się wybierając jeden z kierunków: KUCHARZ, PIEKARZ, CUKIERNIK, WĘDLINIARZ,

    więcej...

Z pobytu w Belgii - grupa 3

PDF Drukuj Email
Ocena użytkowników: / 0
SłabyŚwietny 
Wpisany przez Administrator    piątek, 04 marca 2011 10:11

 

PO PRZYLOCIE ...

Pozdrawiamy z pochmurnego, deszczowego i chłodnego (obecnie) Leuven.

Nasza przeprawa z Polski do Belgii minęła bezproblemowo. Wpierw pan Kierowca Leszek Lubosz bezpiecznie i w bardzo miłej atmosferze przetransportował  nas do Krakowa. Na lotnisku w Balicach byliśmy o 11.50.

Po godzinie (w trakcie której uczniowie mieli czas wolny) przystąpiliśmy do odprawy - nikt nie przekroczył określonego limitu wagowego :D . Podczas kontroli bezpieczeństwa było naprawdę zabawnie, szczególnie kiedy przy niektórych osobach bramka zaczęła wydawać nieprzyjazny sygnał - niektórzy musieli zostać zbadani dokładniej nie unikając już dotykania przez bardzo poważnie wyglądającą panią z kontroli bezpieczeństwa. Zabawne było również umieszczanie mnóstwa rzeczy w koszach kierowanych po taśmie do prześwietlenia (szczególnie kozaków - przez co wielu z nas paradowało w skarpetkach bądź śmiesznych kapciach higienicznych przed wrogo wyglądającymi panami z kontroli). 
Po odprawie czekaliśmy jeszcze spokojnie przez dwie godziny przy bramce i robiliśmy pamiątkowe zdjęcia z samolotami w tle.

Samolot wystartował i wylądował zgodnie z planem. Lot nie dla wszystkich minął przyjemnie – start był znośny, ale zmiany ciśnienia i lekkie turbulencje podczas lądowania (pewnie spowodowane złą pogodą w Belgii) były dla niektórych lekko stresujące. Nie ma jednak co narzekać – lot dostarczył też pozytywnych wrażeń. Podczas prawie dwóch godzin w powietrzu mogliśmy podziwiać też wspaniałe widoki – szczególnie nad Polską gdzie panowała bajeczna, słoneczna, bezchmurna pogoda. Widzieliśmy miniaturowe domy, góry, chmury, rzeki wijące się po ziemi jak cieniutkie nitki czy samoloty przelatujące w jak strzała  w niedalekim sąsiedztwie naszego samolotu, co zrekompensowało inne niedogodności.
Po lądowaniu udaliśmy się odebrać nasze bagaże (lotnisko w Brukseli, na którym wylądowaliśmy jest ogromne).

Około godziny 17.25 po odebraniu walizek udaliśmy się do wyjścia, gdzie czekała już na nas WIM GEUVENS (belgijski koordynator projektu Leonardo da Vinci), który bardzo ciepło nas przywitał.
Od razu poszliśmy na stację kolejową położoną zaraz przy lotnisku, skąd udaliśmy się do miejsca docelowego - Leuven. Po przyjeździe okazało się, że zamówione dla nas taksówki niestety nie dotarły. Musieliśmy zatem czekać na wolne taksówki i pojedynczymi grupkami 4-osobowymi byliśmy transportowani do CityFlats (naszego hotelu/akademika, który ma być naszym domem przez następne 3 tygodnie).

Wszyscy dotarliśmy na miejsce około 18.40. Daniel (recepcjonista CityFlats) przyjął nas bardzo miło i zapewnił, że zawsze jest do naszej dyspozycji. W międzyczasie okazało się, że większość uczniów nie zabrało z sobą nic do jedzenia.  Na wyjście na miasto w celu posilenia się w jakimś lokalu  nie zdecydowałyśmy się gdyż pogoda była niesprzyjająca, było już późno i chcieliśmy jeszcze zorganizować spotkanie organizacyjne. Po szybkim zakwaterowaniu 14 uczennic i ja udałyśmy się do najbliższego supermarketu (Wim nas zaprowadził).
Po powrocie z supermarketu mieliśmy trochę czasu wolnego, po którym o 21.00 spotkaliśmy się z wszystkimi uczniami na pierwszym spotkaniu roboczym. Sprawdzone zostały jeszcze raz wszystkie umowy,  omówiony został rozkład naszych spotkań w trakcie tygodnia jak również  rozkład drugiego dnia w Belgii (z wycieczką po ALMIECENTRAL KITCHEN -  CENTRALNEJ KUCHNI, pierwszym lunchem w stołówce ALMA i pierwszym dniem w zakładach pracy); następnie wypytałyśmy z Panią Dyrektor Paduch o warunki zakwaterowania – wszyscy uczniowie byli zachwyceni pokojami. Później Pani Paduch przygotowała z uczniami pierwszy wpis do dzienniczka dotyczący programu praktyk.
Na razie wszyscy są bardzo zadowoleni. Są zachwyceni, przede wszystkim nowym (odmiennym) otoczeniem i ludźmi (którzy są bardzo otwarci i przyjaźnie do nich nastawieni, o czym mogli się już przekonać na lotnisku, w pociągu podczas niespecjalnie rzetelnej kontroli biletów, ze strony naszego recepcjonisty, podczas pierwszych zakupów czy przede wszystkim ze strony Wima). 
Oby tak dalej :)

 

Pozdrawiam

 

Agnieszka Ćwieląg

 

 

15 LISTOPAD’10 - DZIEŃ „100 KILOMETRÓW W NOGACH”

Za nami drugi dzień pobytu w Belgii, dzień pełen nowości i wrażeń, i "100 kilometrów w nogach" :) O 9.00 zostaliśmy odebrani spod CityFlats. Zorganizowanym przez niego autokarem udaliśmy się do jednego z zakładów stażowych - ALMY CENTRAL KITCHEN (CENTRALNA KUCHNIA) na naszą pierwszą wycieczkę, która była bardzo owocna. ALMA jest fabryką posiłków, którymi zasilane są przede wszystkim stołówki (uniwersyteckie oraz szpitalną). Przypominając sobie ALMĘ mamy przed sobą obraz wielkiej fabryki, w której przetwarzane są ogromne ilości surowców, które z kolei przerabiane są na ogromne ilości posiłków. Szczegóły o funkcjonowaniu ALMY można wyczytać w osobnym raporcie zamieszczonym na stronie internetowej szkoły.

Po wycieczce po ALMIE CENTRAL KITCHEN udaliśmy się na pierwszy wspólny lunch do stołówki ALMA_3. Następnie podzieliliśmy się na dwie grupy: uczniów z Tienen oraz uczniów z Leuven (zgodnie z podziałem miejsc stażowych). Uczniowie, których miejsca stażów są położone w Leuven wspólnie znami i Wimem udali się na pieszo do poszczególnych zakładów: ALMY1, ALMY2, HOTELU NOVOTEL oraz RESTAURACJI KLIMOP. Uczniowie, których miejsca staży położone są w TIENEN wspólnie z Panią ELS (współpracowniczką Wima, nauczycielką współpracującej z ZSGH w ramach LdV belgijskiej szkoły PISO) udali się autokarem do zakładów w Tienen: PISO, HOTELU ALPHA, RESTAURACJI GAMBRINUS oraz RESTAURACJI REFUGIE. Celem wizyt było poznanie lokalizacji poszczególnych zakładów w miastach, poznanie środków komunikacji (autobusów oraz pociągów) oraz oczywiście poznanie samych zakładów, ich właścicieli oraz opiekunów naszych stażystów. Uczniowie poznali zakłady, ich charakterystykę, dowiedzieli się na czym będzie polegała ich praca, poznali swoje grafiki, podpisali umowy stażowe ze swoimi opiekunami itd. Pierwszy dzień pracy był zatem poświęcony zapoznaniu ze zakładem.

My wspólnie z Panią Paduch poznałyśmy pracodawców młodzieży odbywającej staże w zakładach w Leuven – wyraziłyśmy nadzieję na owocną współpracę :) Cały czas towarzyszył nam Wim, który bardzo dobrze się nami opiekuje, spełnia każde nasze życzenie i prośbę, służy nam w każdej chwili pomocą.

Po odwiedzinach w zakładach i powrocie wszystkich do CityFlats wybraliśmy się prawie wszyscy na nasze pierwsze większe zakupy w Colruyt (tanim dyskoncie położonym niedaleko CityFlats). Wrażenia po zakupach bardzo pozytywne – obsługa sklepu bardzo miła, sklep dobrze wyposażony. Najzabawniejsze było rozszyfrowywanie flamandzkich nazw na opakowaniach (ale daliśmy radę ;] ).

Wieczorem odbyło się spotkanie robocze całej grupy. Uczniowie dzielili się pierwszymi wrażeniami. Wszyscy są zadowoleni, chociaż szczerze przyznając też trochę przerażeni ewentualnymi problemami językowymi, które mogłyby utrudnić ich komunikację w pracy. Nie był to jednak powód do zniechęcenia, wszyscy z entuzjazmem czekali na pierwszy dzień prawdziwej pracy.

Pozdrawiam wszystkich w imieniu grupy

Agnieszka Ćwieląg

 

 

16 LISTOPAD’10 - PIERWSZY DZIEŃ PRACY...

Pierwsza zaczęła swoją pracę Sandra Mazur – jej zmiana zaczynała się  w Novotelu w Leuven o 7.00. Ostatnia zaczynała pracę Agnieszka Stefan – o 11.00 zaczynała się jej zmiana w Gambrinusie w Tienen. Wszyscy uczniowie, których miejsca stażów położone są w Tienen dojeżdżają z Leuven pociągiem. Uczniowie z Leuven pieszo udają się do swojej pracy (za wyjątkiem dwóch uczennic, które dojeżdżają autobusem, ponieważ ich zakład ALMA CENTRAL KITCHEN jest położony dość daleko od CityFlats). Zmiana trwa 8 godzin (zegarowych ;] ). Uczniowie rozpoczęli pierwszy dzień pracy w zupełnie nowym otoczeniu. Nasi kelnerzy, nasze kucharki oraz pracownice produkcji spisali się wszyscy dobrze, o czym poinformowali nas na spotkaniu grupy późnym wieczorem. Byli zachwyceni swoimi zakładami, a w szczególności swoimi współpracownikami, których odbierają bardzo pozytywnie.

My z Panią Paduch pojechałyśmy do PISO. O 8.30 umówiłyśmy się z Wmem. Najpierw spotkaliśmy się w trójkę z dyrektorem szkoły w jego gabinecie. Dwa miesiące temu mianowany na dyrektora Bart Goven to bardzo sympatyczna osoba. Wspólnie z Wimem opowiadali nam o organizacji szkolnictwa w Belgii, o szkołach podstawowych, o szkołach technicznych, ogólnokształcących, o szkołach wyższych i uniwersytetach. Szczegółowo scharakteryzowali nam strukturę PISO, zawody w których kształcą uczniów, ilość uczniów w szkole z uwzględnieniem liczby dziewczyn i chłopców. Opowiadali nam też o strukturze kształcenia zawodowego w szkołach technicznych i zawodowych w Belgii. Odpowiadali na wszelkie nasze pytania (nawet te najdociekliwsze) bardzo szczegółowo :) Omówiliśmy z nimi też organizację DNIA POLSKIEGO w szkole PISO, który zaplanowano na wtorek 23.11.2010r. Po wizycie u dyrektora Wim oprowadził nas po szkole – dokładny raport z naszej wizyty można znaleźć na stronie internetowej ZSGH.

Po oprowadzaniu miałyśmy okazję zobaczyć naszych uczniów w akcji – 7 uczennic naszej grupy pracujących w tym dniu w PISO jako kelnerki i kucharki spisywało się wyśmienicie. Ich belgijscy nauczyciele wychwalali je pod niebiosa (zarówno ich zachowanie, jak również ich zaangażowanie w naukę nowych fachowych umiejętności w kuchni lub na Sali konsumpcyjnej). Dziewczyny nawiązały nowe kontakty z uczniami z PISO i czuły się bardzo dobrze.

Pozdrawiam

Agnieszka Ćwieląg

 

 

17 LISTOPAD’10 – JUŻ SIĘ ZAAKLIMATYZOWALIŚMY

 

Dzień minął spokojnie. Dla uczniów był to drugi dzień pracy w zakładzie. Oswoili się już z belgijską rzeczywistością. Droga do i z pracy nie jest już dla nich niewiadomą, obcą trasą. Po drodze wstępują do ciekawych sklepów czy cukierni (w których przykładowo degustują przesmaczne belgijskie pralinki i czekoladki). Dla nauczycieli środa była dniem planowania DNIA POLSKIEGO, podczas którego planowane są: ustna i wizualna prezentacja naszego kraju, miasta i naszej szkoły uczniom z PISO, wystawa zdjęć i informacji o Polsce, Tarnowskich Górach i ZSGH oraz poczęstunek polskich wypieków przygotowanych dla naszych belgijskich kolegów .

Podczas wieczornego spotkania roboczego uczniowie opowiadali już konkretnie opowiadali o czynnościach, które wykonują w zakładach, a przede wszystkim o przygotowywanych potrawach. Do tej pory są zadowoleni z miejsc praktyk. Opowiadają jak uczą swoich współpracowników języka polskiego, jak ich współpracownicy uczą ich belgijskiego. Z uśmiechem na twarzy opowiadają o wpadkach językowych, które zaliczyli. Powoli zapanowała normalność (ale to i dobrze; teraz nadeszła pora prawdziwego skupienia na nauce).

Pozdrawiamy

Agnieszka Ćwieląg

 

18 LISTOPAD’10 – KOLEJNE WIZYTY U PRACODAWCÓW ... no i „OCH, TE DZIENNICZKI”

Dzisiejszy czwartek był dla nauczycieli przede wszystkim dniem odwiedzin trzech zakładów w Tienen: Restauracji Gambrinus, Restauracji Refugie oraz Hotelu Alpha. Wspólnie z Panią Dyrektor Paduch odwiedziłyśmy szkołę PISO, gdzie spotkałyśmy: Patrycję Patyk, Martę Brol, Patrycję Kaczmarek, Olimpię Galbierską, Sandrę Ligarską i Agnieszkę Gibas. Dziewczyny świetnie radziły sobie w przygotowywaniu sali konsumpcyjnej oraz posiłków, które miały być na niej podane (w galerii zamieszczonej na stornie internetowej ZSGH można zobaczyć zdjęcia dokumentujące ich pracę). Els, którą spotkaliśmy w PISO, opowiadała, że wszyscy nauczyciele są bardzo zadowoleni z naszych uczniów (są bardzo pracowici, świetnie socjalizują się z belgijskimi uczniami i są mili i uprzejmi do wszystkich). Po spotkaniu w PISO udałyśmy się z Wimem do trzech wspomnianych już wyżej zakładów w Tienen. Wszyscy poznani przez nas pracodawcy wypowiadali się o naszych trzech pracujących u nich uczennicach: Agnieszce Stefan, Monice Skop oraz Ani Czanguleit w samych superlatywach.

Dla uczniów czwartek był nie tylko pracowity w miejscach odbywania stażów. Po powrocie z pracy skupili się na swoich dzienniczkach praktyk, które muszą prowadzić zarówno w języku polskim, jak i w języku angielskim.

Widać, że (podobnie jak w poprzednich grupach) emocje ostatnich dni trochę ich zmęczyły. Jednak wizja weekendu (podczas którego zaplanowana jest wycieczka do Brukseli oraz wycieczka po Tienen i Leuven) napawa ich optymizmem [może za wyjątkiem wczesnych pobudek w sobotę i w niedzielę, jak to większość ma w zwyczaju w ich polskich domach ;)  ).

Pozdrawiam w imieniu całej grupy

Agnieszka Ćwieląg

 

 
Tutaj jesteś:

Kontakt

Zespół Szkół
Gastronomiczno-Hotelarskich

Dyrektor: Tomasz Respondek
Wicedyrektor: Wiesława Paduch

ul. Karola Miarki 17
42-600 Tarnowskie Góry

tel/fax. (032) 285 38 61
e-mail: zsghtg@poczta.onet.pl

NIP: 645-12-20-451
REGON:

mapa - google maps

FILM PROMOCYJNY

Gościmy

Naszą witrynę przegląda teraz 8 gości